środa, 5 listopada 2014

Rosół zwyczajny niezwyczajny

W moim domu rodzinnym w niedzielę na obiad był zawsze rosół. Wtedy jako dziecko nie wyobrażałam sobie tego dnia bez pysznego i gorącego rosołu. Teraz nie gotuję rosołu co tydzień, ale staram się podtrzymywać rodzinną tradycję, zwłaszcza w chłodniejsze niedziele. Dobry rosół musi się długo i delikatnie gotować, na najmniejszym ogniu, aby był piękny i klarowny. Taki najbardziej lubię :)



Składniki:
  • Sporo mięsa, może być kurczak, trochę wołowiny, indyk i u mnie ostatnio golonka z dzika (od szwagra myśliwego oczywiście)
  • 4-5 marchewek
  • kawałek pora
  • 1/2 selera
  • 2 pietruszki 
  • 1 opalana cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 listki laurowe
  • sól i pieprz
Mięso zalewamy wodą, zagotowujemy i zdejmujemy łyżką cedzakową tzw. szumowiny (brzydka nazwa swoją drogą). Następnie można dodać obrane warzywa, cebulę i przyprawy (żadnych kostek bulionowych!!!). Teraz pozostaje tylko czekać, aż mięso i warzywa oddadzą swoje smaki. 3 godzinki powinny wystarczyć, aby rosół stał się aromatyczny i wyraźny a mięso miękkie. Podaję z makaronem i pokrojoną w kostkę marchewką. Smacznego!!!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz